Zapalenie piersi – skąd się bierze i czy spotka i Ciebie?

Nie raz, nie dwa pisałam o mojej długiej mlecznej przygodzie w macierzyństwie i choć mój przypadek należy do dość łagodnych, a możliwość doświadczenia karmienia piersią zaliczam do wspaniałej i przyjemnej przygodny to były chwile, w których myślałam, że nie doczekam kolejnego dnia. 

Przez dziewięć miesięcy pierwszej ciąży prawie zupełnie umknął mi temat karmienia piersią, rozpatrywany pod kątem różnych sytuacji, które mogą mieć miejsce w całym procesie karmienia. I choć brzmi to dość szablonowo i czysto teoretycznie to tak, po pięciu latach karmienia piersią mogę jasno stwierdzić, że każda kobieta w ciąży powinna choć trochę ,,liznąć” teorii, która pozwoli jej zejść na ziemię w tym temacie. Bez tego kobiece myśli w stanie błogosławionym krążą wokół wielokrotnie widzianych pięknych piersi mam z broszurek laktacyjnych. One, takie uśmiechnięte i spokojne tulą do piersi swoje słodko śpiące maleństwo. Przecież czynność tak naturalna nie może być trudna ani wymagająca specjalnych przygotowań prawda? Otóż nie! Jak pokazuje rzeczywistość, problemów może być wiele i pomimo mojej ogromnej sympatii do długiego karmienia piersią (jak i karmienia piersią w ogóle;) to uważam, że każda kobieta powinna przygotować się na takie sytuacje, jak: zastoje w piersiach, pogryzione i pękające brodawki, dyskomfort podczas karmienia i to, co dopadło mnie wielokrotnie: zapalenie piersi.

Przyczyny i objawy zapalenia piersi

Po tym, jak dziecko przyjdzie na świat, gruczoły sutkowe (mlekowe) kobiety, rozpoczynają aktywność pełną parą. Po pierwszych próbach karmienia, kiedy z piersi wydobywa się siara, następuje stymulowana produkcja pokarmu, która dostosowana jest do potrzeb i wieku dziecka. Ale, ale…żeby nie było zbyt pięknie, łatwo i kolorowo, wtedy też pojawia się ryzyko, że zasilimy grono kobiet cierpiących na połogowe zapalenie sutka. Główne objawy połogowego zapalenia piersi to:

  • ból piersi o różnym rozmieszczeniu (fragment lub cała pierś) i nasileniu,
  • ocieplenie skóry w miejscu objętym zapaleniem,
  • stan podgorączkowy, wysoka gorączka,
  • powstanie twardego nacieku, ropnia,
  • uszkodzenie, pęknięcie sutka,
  • nabrzmiałe, powiększone piersi.

Przyczyn powstania połogowego zapalenia sutka może być kilka, począwszy od nieprawidłowej techniki karmienia piersią, nieprawidłowo funkcjonującym odruchem ssania u noworodka, poprzez brak systematyczności w karmieniu i zbyt długich przerw między posiłkami dziecka. Głównym winowajcą zapalenia gruczołów sutkowych jest zastój pokarmu. Zalegające resztki pokarmu zatykają kanaliki mleczne, co może prowadzić do rozwoju zakażenia o podłożu bakteryjnym. Sprzyja temu fakt, że sutki są w tym czasie wyjątkowo narażone na uszkodzenia, a więc bardziej podatne na negatywne konsekwencje kontaktu z mikroorganizmami. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na ryzyko wystąpienia zakażenia, jest obniżona odporność kobiety karmiącej, po wyczerpującym porodzie, stresie i ciężkimi pierwszymi tygodniami macierzyństwa. 

Niestety faktem jest, że zapalenie piersi to nie tylko dolegliwość, która może dotknąć kobiety w pierwszych tygodniach życia dziecka. Jestem przykładem matki, która zapalenia piersi doświadczyła po niespełna 2 latach karmienia dziecka. Do dziś doszukuję się przyczyn powstawania zapaleń w późniejszym okresie karmienia, gdzie już wydawać by się mogło, że z naszej strony nie będzie żadnych niespodzianek. Czasami wystarczy nagły spadek odporności w przebiegu ostrej infekcji, przeziębienie, a nawet przemęczenie matki, aby doszło do zapalenia w jej organizmie. Kolejną sprawą, jest bolesne ząbkowanie niemowlaka, podczas którego dziecko ma wzmożoną potrzebę ,,przyssania się” do piersi matki, bądź zupełnie na odwrót, z powodu bolących, nabrzmiałych dziąseł, odmawia jedzenia. Zapalenia piersi doświadczyłam w obu tych przypadkach. W wyniku ciągłego karmienia dziecko uszkodziło mi sutki, doprowadzając do zapalenia, a w kolejnym przypadku w przebiegu gorączki i bólu podczas ząbkowania odmawiało ssania piersi, co doprowadziło do nagromadzenia się pokarmu i zapalenia. Oczywiście najprościej w tej sytuacji byłoby systematyczne ściąganie pokarmu, ale każda matka wie, że ciężko myśleć o sobie i swoich potrzebach z chorym dzieckiem na rękach. 

Co robić, kiedy pojawi się zapalenie piersi

Jeżeli twoje piersi są obolałe, zaczerwienione, ciepłe i obrzęknięte, najprawdopodobniej doszło do zastoju pokarmu. Zanim jednak stan ten przerodzi się w ostrą infekcję, która poza bólem piersi (nawet bez ich dotykania) daje objawy grypopodobne, z podwyższoną temperaturą, można zażegnać kryzys częstym przykładaniem dziecka do piersi. Jeśli mamy taką możliwość, w ten czas najlepiej wylegiwać się z niemowlakiem w łóżku, karmiąc go przy każdej możliwej okazji. Uczulam Was również na zbyt częste odciąganie pokarmu laktatorem, który może (nie musi) doprowadzić do mlekowej ,,nadpodaży”, na którą nie będzie ,,popytu”. Nadmiar pokarmu możemy usunąć na przykład ręcznie podczas polewania piersi letnią wodą z prysznica (nigdy zimną, bądź bardzo gorącą!). Pamiętajmy też o wzmożonej higienie. Więcej kłopotów niż nasza własna flora bakteryjna, do której dziecko jest już przyzwyczajone, przysporzyć nam mogą brudne ręce, którymi dotykamy sutków, stwarzając potencjalne zagrożenie dla maleństwa oraz dla naszych piersi. Skóra piersi powinna mieć możliwość swobodnego “oddychania”, warto więc nie krępować  piersi stanikiem i unikać przylegającej odzieży. 

Moim bezwzględnym ratunkiem, który doprowadził do szybkiej ulgi w bólu i rychłego zażegnania zapalenia piersi była KAPUSTA. I choć wiele kobiet bawi ten babciny sposób na infekcje piersi, ja jestem żywym dowodem na skuteczność tej metody. Rozgniecione, schłodzone liście kapusty przyłożone do obolałej piersi to moje antidotum, o którym dowiedziałam się nie z książek przygotowujących do macierzyństwa, nie od lekarza i specjalistów w dziedzinie laktacji, ale od starszego pokolenia, od mamy i teściowej. Jestem zwolennikiem sięgania po domowe sposoby leczenia całej rodziny, jeśli więc istnieje, choć cień szansy na wyleczenie, bez sięgania po antybiotyk, ja nie waham się użyć tej metody.

Poniżej kilka dodatkowych wskazówek i rad, które mogą pomóc kobietom przejść przez to nieszczęsne doświadczenie:

  • zwiększenie dawki witaminy C w diecie, 
  • czosnek (doustnie),
  • picie dużej ilości płynów (wody), 
  • unikanie stresu, 
  • odpoczynek, 
  • unikanie leżenia na brzuchu, swoboda piersi,
  • częsta zmiana wkładek laktacyjnych bądź całkowita rezygnacja z ich noszenia na czas trwania infekcji, 
  • zastosowanie aloesu (żelu z aloesu) na uszkodzoną bądź bolącą pierś,
  • kompres z octu jabłkowego.

Oczywiście może się zdarzyć, że pomimo pozbycia się zalegającego pokarmu, nie uda się nam powstrzymać rozwoju infekcji, wystąpi wysoka gorączka, a nasz stan ogólny nie będzie ulegał poprawie. Konieczna jest wówczas wizyta u lekarza bądź kontakt z położną, która na podstawie zleconych badań ustali odpowiednie leczenie. 

 

Źródła:

https://onkolmed.pl/pologowe-zapalenie-sutka-jak-rozpoznac-i-leczyc.

https://dzidziusiowo.pl/niemowlak/karmienie-piersia/128-zapalenie-piersi-przyczyny-objawy-i-leczenie