Jak nie popaść w szał świątecznych zakupów – rodzicielstwo z głową

Powoli zaczynamy szał wielkich gwiazdkowych zakupów dla bliskich i przede wszystkich najmłodszych członków rodziny. Przed wciśnięciem przycisków: ,,Do koszyka”, ,,Kup teraz”, czy też ,,Zamów” jeszcze raz porządnie się zastanów. Wiem co mówię. Przerabiam to każdego roku i każdego roku łapię się na tym, że dziecko, które nie ma z kim dzielić się radością z otrzymanego prezentu, nigdy nie będzie z niego zadowolone. Jak więc postępować, aby uniknąć rozczarowań i niesmaku, który często pozostaje w naszych myślach? Co zrobić, aby zatrzymać w sercach wspomnienia na długie lata i przede wszystkim, jakie prezenty wybrać, aby były użyteczne dla dziecka przez wiele miesięcy, a nie tylko przez kilka świątecznych dni? Znacie taką opcję na wielu internetowych stronach: ,,Sortuj według największej popularności”? Ja niestety znam i mówię Wam, nie wszystko złoto, co się świeci. 

Świąteczne prezenty dla dziecka – Gdzie leży złoty środek


Nie kupujmy dzieciom zapychaczy czasu, nie kupujmy też poprzez zabawki czasu dla siebie. Niech nie zwiodą nas kolorowe reklamy ze szczęśliwymi dziećmi w roli głównej. Nie dajmy się otumanić filmikiem na youtube. Zaufajmy sobie. Niech prezenty nie będą przekupstwem czy też udowodnieniem sobie, że jesteśmy dobrzy, kochający, ale i nowocześni, wyzwoleni i cool. Prezent to symbol, który podkreśla znaczenie ważnej chwili w życiu rodziny i jej tradycji. To nie nagroda za dobre sprawowanie, a Mikołaj czy Gwiazdka przychodzi do każdego dziecka, nie tylko do tego, co zasłużyło na upominek. Dodatkowo to, że Twój maluch od tygodni męczy cię o zabawkę z reklamy nie oznacza, że musisz stanąć na głowie żeby sprostać jego wymaganiam. Być może to wcale nie są jego wymagania i zainteresowania, a narzucony tok myślenia i upodobań przez reklamodawców? Pomyśl o tym. Czy nie widząc nigdy reklamy w TV Twoje dziecko poprosiłoby o ten przedmiot? 
I w drugą stronę…nie bądź zbyt eco, jeśli tego nie czujesz. Nie zmuszaj się do zakupu przedmiotów, które kompletnie nie są w kręgu zainteresowań Twojego dziecka, ale Ty chcesz by wszystko było takie naturalne, ekologiczne, pozbawione plastiku i chemii. Nie rób tego na siłę, bo wszystko co robimy z przymusu, oddala nas od poczucia szczęścia i wywiera ogromną presję. Nie wszystko musi być idealne i bez zarzutów. Nie chodzi o to, aby wzbudzić podziw i uznanie wśród bliskich za wychowywanie dziecka w zgodzie z naturą. Zastanów się czy ten nurt nie jest chwilowy? Czy nie został wprowadzony w życie Twojej rodziny tylko na okres świąteczny?  


Reasumując, nie wiem jak Wy, ale ja chcę żeby było tak normalnie, bez dużego splendu i zamieszania. Bez zabawek za 500 zł w górę, bez spiny i stresu, że muszę spełnić wszystkie marzenia wypisane przez córkę w punktach do Gwiazdki. Ale chwileczkę, żeby nie było, prezenty są cudowne Ha! Sama je uwielbiam i czekam na ważne wydarzenia w roku, ale nie chcę żeby ktokolwiek z bliskich wręczając mi prezent, myślał: ,,Spodoba jej się? Nie spodoba? Żeby tylko się spodobało! Boże żeby tylko się spodobało!” Nie chcę uzależniać swojej relacji z bliskimi od tego, CO i ZA ILE mi coś kupili i dlatego też nie chcę wychowywać tak swoich dzieci. W rezultacie i tak okaże się jak zwykle, że najfajniejszym prezentem w Wigilie, jest samochód zrobiony z pudła po prezentach.